Forum Pearl Heart
Forum o M&A
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Yume no Tenshi odc. 02 "Wodna przygoda"
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Pearl Heart Strona Główna -> Yume no Tenshi
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leafy
Administratorka



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 3100
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 23:39, 05 Lip 2006    Temat postu: Yume no Tenshi odc. 02 "Wodna przygoda"

Zmierzch. Chłód. Płomienie ognia pochłaniają wszystko, co stoi na ich drodze. Cisza.
Wysoka dziewczyna w kucykach, długich zresztą, powiewających w wietrze krzyczy i płacze. Siedem trupów leży obok niej. Siedem trupów siedmiu dziewczyn. Nie jest mało tych trupów, w oddali znajdują się też inne - poddanych. Dziewczyna kuca i zaczyna cicho szlochać, ukrywając twarz w dłoniach. Czy ktoś jej pomoże? Nikt jej nie słyszy. Nikt nie słyszy jej płaczu, błagania o pomoc. Jest dla nikogo nieważna. No tak, skoro wszyscy już odeszli, to dla kogo byłaby kimś ważnym?
~ MAMA! ~ jęczy postać ~ Water Angel! Dark Angel! Melody Angel! Air Angel! Fire Angel! Plant Angel! Energy Angel! DZIEWCZYNY! ~
I nagle pojawia się ogromny cień.
~ Chodź, nie bój się mnie... ~ mówi ~ Ileż można trwać w modlitiwie?
- Ach! - w tym momencie Kanako obudziła się cała spocona - Nie! Nie moż...
Rozejrzała się. Była w swoim pokoju... Znowu się rozejrzała. Ani śladu żadnego cienia. Trupów też nie ma. Niczego nadzwyczajnego - tylko mały aniołek śpiący w koszyku na szafce nocnej. To był tylko jej pokój.
- Uch... - Kanako przetarła czoło, gdy akurat obudziła się Yuki - To było koszmarne...
- Co było koszmarne? - odezwała się Yuki zaspanym, piskliwym głosem.
- Nie, nic - uśmiechnęła się Kanako i potrząsnęła przecząco głową - Miałam tylko sen. Koszmar.
- Sen?! - Yuki wyleciała z łóżeczka - KOSZMAR?!
- Co w tym złego? Każdemu śnią się koszmary.
- Aniołowi nie! - zawołała Yuki - A jak już, to przepowiadają ogromne nieszczęście! To, co ci się śniło, spełni się!
- Słucham? - Kanako zadrżała.
- No, chyba że w jakiś sposób da się temu zapobiec.
- A... ale jak?
- Co ci się śniło?
- Hm...?
- Powiedz mi, to będe wiedziała i powiem ci, co zrobić, by to się nie stało.
- Postać podobna do mnie płakała wśród płomieni, rozwalonego pałacu i budynków, ciemnych chmur i... trupów swych przyjaciółek, przynajmniej tak mi się wydaje. Potem pojawił się czarny cień... i kazał mi... tej postaci się znaczy zaprzestać się modlić, a dołączyć do niego.
Yuki znieruchomiała.
- Niemożliwe! - zawołała zrozpaczona. - To...
- Co to znaczy?
- To znaczy... - Yuki przełknęła ślinę - Ta postać to byłaś ty, a te trupy, to twoje towarzyszki.
- MOJE TOWARZYSZKI?!
- Mhm. Nie jesteś sama. Masz towarzyszki.
- Rozumiem.... fajnie!
- Rozwalony pałac to był twój zamek. Twoja matka w nim zginęła, jak mniemam, niebo było czerwone?
Odpowiedzią było kiwanie Kanako.
- No właśnie, to znaczy, że szatan i demony wszystko zniszczyli, bo ty i twoje towarzyszki zaprzepaściłyście sprawę. A ten cień, to był...
- ... szatan.
- Tak, szatan.
- A jak zrobić, by to się nie spełniło?
- Jak to co, musisz walczyć! Pokonać szatana i demony!
- Demony już rozumiem, ale szatana?! To niemożliwe!
- Spokojnie. Co prawda, są małe szanse na dokonanie tego, ale twoje towarzyszki i Bóg cię wspomogą.
- Ech... no dobrze, będe walczyć - Kanako zeszła z łóżka i otworzyła szafę.
- Cholera, dzisiaj poniedziałek... - mruknęła. Wzięła mundurek i szybko go założyła. - Która... JAAAAA! 8:20!
- 8:20? - zdziwiła się Yuki - Czy ty przypadkiem o 8:00 nie idziesz do szkoły?
- No właśnie! Zanim się przygotuję i dojdę do szkoły, będzie po pierwszej lekcji!
Bez śniadania wybiegła z domu. No i... zapomniała wziąść obento.
******************************************************
Kanako dobiegła zdyszana do szkoły.
- Boże... czemu nie pojechałam autobusem? - jęknęła - Przecież jak biegłam obok przystanku, to mogłam poczekać, bo to byłaby zaledwie minuta czekania! Bilet też miałam! A tak co zrobiłam? Pobiegłam... na piechotę!
- Och, naprawdę, biedactwo - usłyszała kpinę w męskim głosie - I co dalej? Zaciekawiło mnie.
Kana gwałtownie się odwróciła.
* Whaaaa! * pomyślała * CU-DO-WNY! *
- Eeee... no... dobiegłam tu - powiedziała zachwycona.
- A co dalej było?
- A co ma być? Spotkałam... y... ciebie.
- Och, ciekawa historia - chłopak objął Kanako wzrokiem od stóp do głowy i wybuchnął śmiechem - Boże, dziewczyno, w patyka ewoluowałaś?
- S-słucham?
- Jesz ty coś w ogóle? Masz obento, czy coś takiego?
- No... mam - Kanako wsadziła ręke do plecaka, by wyjąć obento na dowód. Pomacała. Poczuła się niepewnie. Położyła bilet na trawie i gorączkowo zaczęła szukać pudełeczka. Nic nie było. Zaczęła wyjmować rzeczy. Akurat kartka z dość złą oceną poleciała w stronę chłopaka. Ten ją złapał i obejrzał dokładnie. Znowu się zaśmiał.
- Wspaniała ocena.
- A... dziękuję!
- Fajne masz koki, Koczku.
- Koczku?
- A mam mówić Kucyku?
- Nie jestem koniem!
- ... jak wysokie masz IQ? A raczej, jak niskie?
* On... sobie ze mnie żartuje! *
- Ee... no...
- Cóż... mam mówić Kucyko-Koczku?
- Ale dlaczego tak? Mam imię.
- Jakie?
- A... a co ci do tego!
- No... bo skoro mam cię inaczej nazywać...
- Kitagawa Kanako - rzuciła pośpiesznie Kana.
- Noo...
- A ty?
- Shinozaki Hisashi...
- Ech. A dlaczego... akurat tak mnie miałbyś nazywać?
- Jak? Kucyko-Koczek?
- Tak.
- Bo masz przecież koczki i kucyki...
- Podoba mi się ta fryzura.
- Zupełnie jak Usagi Tsukino... tyle, że masz inny kolor i inną grzywkę.
- To co z tego?
~ DRYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYN! ~
- Kya! - wrzasnęła Kana - Dzzzwonek!
- No... dzwonek. I co z tego?
- Spóźnię się na lekcję!
- No... Fajnie.
- Ky ky ky ky!
- Jak się spóźniłaś, to idź, a nie tu stoisz i jakieś wygibasy robisz!
- Nie mogę przestać!
- Chociaż... - chłopak zauważył majtki Kany-chan. Spódniczka tak "podskoczyła", że... po prostu było widać te majtki. - Mi taki widok odpowiada.
Kanako natychmiast zrobiła się czerwona ze wstydu, jak i ze złości, i poprawiła spódniczkę.
- Ty... - zadrżała - ... ZBOCZEŃCU!!!!
- No wiesz, jak mogłaś mnie ta... KYAAAA! - chłopak poleciał na śmietnik. Dokładnie... to wylądował w śmietniku.
- NASTĘPNYM RAZEM TAM SIĘ NIE GAP! - wrzasnęła Kanako - BO BĘDZIESZ TAK JAK TERAZ NURKOWAŁ W ŚMIETNIKU!
- Co... co się... - chłopak zrobił się blady ze strachu. - Boże... Ty... Masz... masz... metalową rękę czy co?!
- Gorzej - Kana uśmiechnęła się tajemniczo - Rękę niezniszczalną, he he.
- No...
- Hehe, jeszcze się przekonasz, ile mam w niej stali i metalu. A jaka ona wytrzymała... Widzisz gdzieś jakieś typowe "kuku"? Jakieś zadrapanie, bądź co innego?
Chłopak obejrzał rękę.
- Niee...
- Hehe, no właśnie.
- A tak w ogóle... to...
- ... LEKCJA!
Kanako szybko jak wiatr pobiegła do szatni, i zmieniła buty. Potem jak burza wparowała do sali.
- Przepraszam najmocnieej sensei - zawołała - Ale zaatakowało mnie stado dzikich pnączy!
- Dzikie pnącza? - zakpił ktoś w ostatniej ławce.
- I chyba dwa zostały ci na głowie - warknęła sensei, a klasa wybuchnęła śmiechem.
- T-tak... - jęknęła Kanako i usiadła zmęczona na krześle, uderzając pare razy głową w stół - Jestem do niczego, nawet kłamać nie umiem.
- Spokojnie - mruknęła Ayumi - Ja też nie.
- O, heja, Ayumi-chan...
- Chciałam właśnie...
- Słyszę jakieś szepty? - zawołała sensei.
- Nie! - palnęła odruchowo Kanako - Nic nie mówiłam! - klasa znowu wybuchnęła śmiechem, a na głowie Kany pojawiły się żylaki.
- Jak już mówiłam - powiedziała sensei Natsuki - Na tej lekcji poznacie ucznia.
- Ucznia... Nowego? - zdziwiła się Kanako - Fajnie.
W tym momencie otworzyły się drzwi.
- Poznajcie go... Shinozaki Hisashi.
Do klasy wparował znany Kanie chłopak...
- WHAAAAAAA!!! - zawołała Kanako uradowana, zapominając o tym, co było wcześniej - To on! On! On! On! On!
- Cudowny! - krzyknęła Ayumi.
- CO?
- Mówię, że cudowny.
- On jest mój!
- Słucham?
- To ja go pierwsza poznałam!
- Phh - zadrwiła Ayumi - Niby gdzie? Jak cię te dzikie pnącza atakowały?
- Nie było żadnych dzikich pnącz!
- No... ale tak powiedziałaś... Myślałam, że Anioł i wojowniczka nie kłamie.
Kanako zamarła.
- S-skąd wiesz? - jęknęła.
- O czym? Że jesteś Anioło-Wojowniczką?
- T-tak.
- No bo przecież jesteś zawsze taka niewinna... i pomocna... - znów zadrwiła - Sama mi to mówilaś.
* Uff * odetchnęła Kanako * Nie wie! Na szczęście nie wie!*
Nagle Ayumi wyjęła zdjęcie Kany i swoje, jak były jeszcze małe. Obejrzała je dokładnie. I... siedziała, i gapiła się jak wryta... jakby nieżywa. Jej oczy... zrobiły się głębokie. Tak głębokie, że Kanako pisnęła cicho. Nagle Ayumi dała znak życia.
- Kanako-chan - powiedziała cicho Ayumi.
- Eee?
- Masz dzisiaj czas?
- No... raczej mam... a co?
- Mhm.... to może wybrałabyś się ze mną nad jeziorko?
- Jeziorko? - zdziwiła się Kanako - Nad jakie?
- Mizuno Ko - uśmiechnęła się drwiąco Ayu.
- A... to jest najdalsze jezioro!
- I najlepsze.
- No... dobra.
Ayumi uśmiechnęła się tak tajemniczo, że Kanę objął dreszcz. Dziwnie... dotąd Ayumi się tak nie zachowywała. Może... jest zazdrosna o Hisashi'ego?
- Coś knujesz - dodała podejrzliwie Kanako.
- Ja? - zaskoczyła się Ayumi - No co ty! Wobec ciebie?
Kanako nie odpowiedziała. Milczała tylko. Na wszelki wypadek... weźmie krzyżyk. Ech, głupia... o co ona podejrzewa Ayumi?
Zaczęła się lekcja. Przerwa. I znów lekcja... I tak przez osiem godzin. W końcu koniec lekcji. Kanako, po wyczerpującym WF-ie na koniec na czworaka zdyszana wychodziła ze szkoły. Pare osób nadepnęło na jej kucyki, i na nogi... ale raczej nie ze złośliwości, ale przez to, że był ogromny tłum i nikt zapewne jej nie zauważył.
- Pamiętaj... przebiorę się i przychodzę po ciebie - uśmiechnęła się zawiadacko Ayumi.
- Tak... zesraj się - warknęła Kanako na tyle cicho, by Ayumi nie usłyszała.
******************************************************
- Gotowa? - spytała Ayumi, z tym swoim uśmiechem.
- Gotowa... - powiedziała zakłopotana Kanako. Wzięła tylko buty i wyszła z domu - Ej... a dlaczego Hisashi zapisał się do szkoły teraz, a nie w przyszłym roku? Przecież już za tydzień wakacje...
- A skąd mam wiedzieć? - warknęła Ayumi - Chociaż... chcę się o nim czegoś dowiedzieć.
- Rozumiem... Ja też.
Wsiadły do autobusu. Po czterdziestu minutach "cichej" jazdy dojechały na najbliższy przystanek do Mizuno Ko.
- Ech... Jeszcze przejść na piechotę kilometr... - jęknęła Kanako. Dziwne... w Ayumi było mnóstwo energii. Zwykle była zmęczona i w ogóle...
- Mi to nie przeszkadza.
- Może... buchniemy jakieś rowery? - wskazała cztery rowery i czterech gostków, odwróconych się.
- Hmmm... możemy.
Na paluszkach podeszły do rowerów. Bezszelestnie je podniosły i wsiadły na nie. Migiem zaczęły pędzić. Kanako zostawała w tyle. Ayumi... była strasznie szybka.
- Zaczekaj na mnie! - zawołała Kanako, oglądając się do tyłu - Oni jadą za nami!
- To się pospiesz!
Kanako o dziwo tak mocno nacisnęła pedał, że z piskiem przegoniła Ayumi o trzy metry.
- Ej, czekaj! - zawołała Ayumi.
- Ty na mnie nie czekałaś! - odpowiedziała Kanako, wystawiając język. W końcu jednak trochę zwolniła.
- O boże... - jęknęła Ayumi.
- Dobra, zostawmy już te rowery bo i tak już jesteśmy blisko!
Dziewczyny zeskoczyły z rowerów i pobiegły w lewo.
- Co za dziołszki! - zawołał jeden facet - A dyć, jakieś one popluntane som.
- Coby przinajmniej... - zaczął drugi, ale nie dokończył. Dwójka innych biegła za nimi jak jacyś wariaci, by "dosiąść" rowerów.
- Było ostro! - zaśmiała się Kanako.
- Mi tam wcale nie było do śmiechu - powiedziała spocona Ayumi.
- Co, wkurzona, że cię prześcignęłam? Nie przypuszczałaś, że...
- Zamknij się!
- Dobra, dobra, spokojnie... - Kanako zatrzymała ją przed uderzeniem - Nie denerwuj się tak...
- Ech - uśmiechnęła się Ayumi - Po coś ty tu w ogóle przyszła?
- Bo mnie zaprosiłaś, Ayumi...
Ayumi wytrzeszczyła oczy w geście bólu. Złapała się za głowę.
- Gnnn...! Nie mów tak do mnie!... - zawołała pośpiesznie z jękiem.
- Ayumi, Ayumi, co jest?!
- NIE MÓW TAK DO MNIE!
- Dobrze, przepraszam!... A jak?...
- Ayu... wystarczy - jęknęła.
- Ok... spokojnie.
- Dobra... chodźmy się przebrać.
Dziewczyny poszły w głębiny lasu.
- Przecież są przebieralnie! - zawołała Kanako - Po co tak?
- W przebieralniach nie działają zamki. I w dodatku są kamery.
- To właściciele powinni iść do...
- Tak, wiem. Ale to są ukryte kamery.
- Więc skąd wiesz, że tam są?
- Przebierając się kiedyś usłyszałam jakiś dziwny dźwięk, jakby ktoś zmieniał jakość. A ten dźwięk jest wyraźny.
- Mhm... dziwne...
Kanako zdjęła ubranie. To samo zrobiła Ayumi. Przebrały się i wyszły z lasu.
- Ach... - uśmiechnęła się Kanako, stawiając nogę na piasek - Jak przyjemnie...
- Ciepły, nie? - mruknęła Ayumi. Rozstawiły swoje ręczniki.
- Ech... Jak gorąco - stwierdziła Kanako.
- Posmarować cię kremem wodoodpornym? - spytała Ayumi.
- Jasne - Kanako odpięła staniczek i położyła się na brzuchu. Ayumi zaczęła ją smarować.
* Ała... * jęknęła Kanako w myślach * To boli... ona za mocno przyciska... poza tym... skóra mnie zaczyna boleć... *
- Już - powiedziała Ayumi.
- D-dzięki... Może ty też chcesz? - spytała Kanako zapinając staniczek.
- NIE! - zawołała Ayumi gwałtownie - Dziękuję! Już się smarowałam w domu!
- Rozumiem...
- Może idziemy już do wody?
- Okej.
Dziewczyny chlapały się dobre dwie godziny. Wtedy oczy Ayumi zabłyszczały. Widać, że nie mogła już wytrzymać.
- Chodźmy na głębszą - wskazała.
- Dobrze... A umiesz dobrze pływać?
- No a jak myślisz?
Popłynęły spokojnie. Kanako kraulem, a Ayumi swobodnie, bez poruszania rękoma, tylko lekko kołysała nogami, niczym syrenka. Nagle oczy Ayumi... zaświeciły na czerwono. Tyle, że Kanako tego nie zauważyła.
- Łaa... jak zimno - jęknęła Kanako - Wracajmy już.
- Nie waż mi się! - syknęła Ayumi - Natychmiast!
Ku zdziwieniu Kany... złapała ją za szyję i zaczęła ją ciągnąć w dół.
* Ayumi! C-co... * zaskoczyła się Kanako.
- Zostaw mnie - wybulgotała.
- Niby dlaczego?! - powiedziała Ayumi, bez żadnego bulgotu. Mówiła, jakby była na powierzchni.
* O Matko Boska! * Kanako zadrżała * Jej oczy...! *
Gdy usłyszała śmiech Ayumi, nie było już wątpliwości.
* O-opętał ją demon! * pomyślała z rozpaczą * Yuki! Yuki! *
Odpowiedzi nie było. No tak... Yuki była daleko. Ale Kanako jeszcze raz spróbowała.
* Yuki! Przynieś mi krzyż! *
Znowu cisza.
* Yuki... Pomocy!!! *
- Och! - zawołała Yuki - To Kanako!
Wzięła z niepewnością krzyżyk i zamknęła oczy. Krzyż zniknął, i pojawił się przy Kanie. - Teraz polecę do niej!
* O... Krzyż! *
- Potęgo Gwiazd! Transformacja!
- Gnn... Gnhaaaa! - zawołała Ayumi, którą blask oślepiał - Co się... Ach!- Hehe... - mruknęła Kanako - Przemieniłam się i nic na to nie poradzę! Teraz się bój! Jestem obrończynią miłości i sprawiedliwości, Star Angel!
- Star Angel - syknęła Ayumi - Wiedziałem, że to ty!
- No, to świetnie się składa! Gwiezdne...
- N-nie zrobisz tego!
- Zapieczętowanie...
- Nie radziłbym ci!
- Ciemności!!!
- GHAAAA! - blask objął Ayumi. Czarna smuga wyłoniła się z niej... I w tym momencie przyleciała Yuki.
- Świetnie! - zawołała - Ale tylko go wypędziłaś z Ayumi! Jeszcze go nie poko.... och! - w tym momencie zauważyła kryształowe, błękitne serce nad Ayumi. - Wspaniale! - podleciała do niej i uderzyła ją lekko. Ayu się ocudzila.
- C- co się... Hę!? - zawołała, widząc Yuki.
- To, że mnie widzi, to jeszcze lepszy znak - uśmiechnęła się uradowana Yuki.
- Co... kim jesteś?
- Bez gadania! Musisz pomóc Kanie-chan!
- Kanako? Gdzie ona... Och! - w tej chwili zobaczyła Kanę - Star Angel!
- Star Angel to właśnie Kanako!
- Co?
- Ty też jesteś taką wojowniczką!
- Słucham?!
- Nie czas na wyjaśnienia, łap! - rzuciła jej błękitny krzyżyk - I zawołaj: Potęgo Wody! Transformacja!
- A... Potęgo Wody! Transformacja!
Podobna chwila. Podobne uczucie. Podobny strój. Teraz... okazało się, że Ayumi jest towarzyszką Kanako.
- Super! - zawołały jednocześnie dziewczyny.
- K-kim jesteś? - zdziwił się demon... x3
- J-jestem Water Angel - powiedziała Ayumi, słysząc słowa w głowie. Spojrzała na Yuki tak, jakby mówiła "jestem nią, prawda?".
- Teraz powiedz: Wodna Spirala! - zawołala Yuki.
- W-wodna Spirala! - powtórzyła Ayumi. Wodne pętle atakowały demona. Zniknął. Ale... pojawił się drugi.
- Kurczę! To teraz ty, Star Angel!
- Taniec Płatków Sakury!
To samo.
- Yuki, nic się nie dzieje! Nie możemy tak bez końca!
- To spróbujcie razem!
- Ale jak?
- Zawołajcie: Wodny Kryształ Gwiazd!
Dziewczyny odruchowo złapały się za ręce i podniosły je do góry. Pojawiły się dwa kryształy - jeden złoty, drugi błękitny. Złoty, nieco większy, wchłonął błękitnego. Utworzył się duży, świecący błękitno-złotym blaskiem kryształ. Dziewczyny złapały go i kierowały w stronę demona.
- Wodny Kryształ Gwiazd!!! - zawołały, i puściły. A raczej to Kryształ się "wywinął". Wtopił się prosto w serce demona. Demon zaryczał groźnie, i zniknął.
- Super! - zawołała zaskoczona Ayumi.
- Chodźcie, teleportuję was do lasu... i wasze rzeczy.
Tak się też stało. Dziewczyny przy okazji odmieniły się.
- Wszystko ci wyjaśnię, Water Angel, po drodze... - Yuki uśmiechnęła się zawiadacko. Przechodząc, zauważyły tą czwórkę chłopaków.
- To te dziołszki! - zawołał jeden.
- Utłuc je! - dodał drugi.
- O cholera! - zawołała Kanako i wszystkie trzy zaczęły uciekać, chociaż Yuki nie musiała.
- Ja nic nie wiem, co oni do nas mają i skąd nas znają? - zdziwiła się Ayumi.
- Później ci wytlumacze...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nekoi
Srebrny Anioł



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 477
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z innego wymiaru...

PostWysłany: Śro 23:53, 05 Lip 2006    Temat postu:

Fjane..xD...tylko znów minus za walkę...:3

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leafy
Administratorka



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 3100
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 0:50, 06 Lip 2006    Temat postu:

Widać nie mam do tego talentu x3

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shioko
Mroczna Dama



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: from darkness

PostWysłany: Czw 8:42, 06 Lip 2006    Temat postu:

Racja, może ta walka nie za świetna, jest parę drobnych błędów, ale to poprostu drobiazgi, a ogólem to się fajnie czyta i ciekawe jest ;]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leafy
Administratorka



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 3100
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 10:48, 06 Lip 2006    Temat postu:

Nie moja wina że nie mam do tego talentu x3

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chibinia
Moderatorka



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 2619
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze świata narysowanego ołówkami automatycznymi

PostWysłany: Czw 10:54, 06 Lip 2006    Temat postu:

Fajnie się czyta, ale to opętanie to już trochę przestarzaly schemat (tak mi sie wydaje ^^").

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leafy
Administratorka



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 3100
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 11:07, 06 Lip 2006    Temat postu:

I niestety mój ulubiony xD

Nie pomyśleć sobie, że jak Ayumi wyjęła zdjęcie ich dwóch to z niego wylazł demon, i nie pomyślcie, że to plagiat KKJ. Demon wchodzi w każdej chwili, bez względu co ofiara robi, a to, że wszedł w momencie gdy Ayumi oglądała zdjęcie to tylko czysty przypadek ^^


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meditta
Anioł Neptuna



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 1441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Jeleniej Góry

PostWysłany: Czw 11:09, 06 Lip 2006    Temat postu:

Dla mnie opętanie nigdy nie przestanie być nudne xD Chociaż to, przedstawione przez Leafy, było dosyć schematyczne. Ogólnie jednak całość nawet niezła Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leafy
Administratorka



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 3100
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 11:15, 06 Lip 2006    Temat postu:

No cieszę się że się wam pół na pół podoba x3 Szkoda że już nie mam takiej weny jak kiedyś, pisząc Hikari no Hoshi ^^ W 5 odcinku, jak Hiroshi z Ayaką się kłócili w wodzie, i wyzywali "gej", "lesba", "transwestyta", "kretyn", "kutas" itp. to śmiesznie to ujęłam i Tsunami czytając to opluła się twarożkiem x333

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meditta
Anioł Neptuna



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 1441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Jeleniej Góry

PostWysłany: Czw 11:22, 06 Lip 2006    Temat postu:

O Bosh, co się będzie dziać X"D

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leafy
Administratorka



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 3100
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 11:25, 06 Lip 2006    Temat postu:

Ale to się nie stanie, ja mówię że to już BYŁO x3 W piątym odcinku YnT to się Akai pojawi x3

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leafy dnia Czw 11:27, 06 Lip 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meditta
Anioł Neptuna



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 1441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Jeleniej Góry

PostWysłany: Czw 11:26, 06 Lip 2006    Temat postu:

Tak? oO Kiedy? oO" Nie zauważyłam ^^"

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leafy
Administratorka



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 3100
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 11:39, 06 Lip 2006    Temat postu:

Bo ciotka niczego co WAŻNE jest nie zauważa x3

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natsuki
Anioł Plutona



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 967
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 12:04, 06 Lip 2006    Temat postu:

Faneć to mi się podobać ^^ Widomoć jakć będa się zwoć pozostałe Tenshi ?? Bo mnie toć ciuekawioć xD xD x3 x3

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leafy
Administratorka



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 3100
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 12:26, 06 Lip 2006    Temat postu:

Nie ujawnię x3 Dowiecie się później ^_^

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Pearl Heart Strona Główna -> Yume no Tenshi Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin